Bank nasion marichuany
Bank nasion marichuany
Artykuły Polski RAP Peja w Agencie - jak to możliwe?

Peja w Agencie - jak to możliwe?

KOMENTARZY: 1
Marcin Nowak Marcin Nowak, 11:50:04, 11 styczeń '18r.

Od wielu tygodni internaucki spekulowani na temat pojawienia się rapera w TVN.

Dokładniej chodziło tutaj o świeży program "Agent Gwiazdy", który rozgrywa się na indonezyjskiej wyspie Bali oraz w Hong Kongu. Głównym zamysłem formatu jest znalezienie tzw. Agenta, czyli osoby sabotującej grupę. „Agent - Gwiazdy” to reality show oparte na belgijskim formacie „The Mole”. Producentem polskiej edycji jest Jake Vision.

W trzeciej edycji reality show pojawią się: Ilona Ostrowska (aktorka, "Ranczo"), Maciej Myszkowski (architekt, mąż Justyny Steczkowskiej), Julia Wróblewska (aktorka "Listy do M."), Michał Mikołajczak (aktor, "Miasto 44"), Tomasz Ciachorowski (aktor, "Misja Afganistan"), Piotr Świerczewski (piłkarz SC Bastia, Lech Poznań), Beniamin Andrzejewski (aktor, "19+"), Maja Włoszczowska (kolarka, dwukrotna mistrzyni olimpijska), Anna Skura (blogerka podróżnicza), Karolina Ferenstein-Kraśko (żona Piotra Kraśki), Jan Kuroń (kucharz), Anna Lucińska (modelka, prezenterka) Victor Borsuk (mistrz Polski w kitesurfingu), a także nasz poznański raper Peja.


Właśnie, dlaczego Peja?

Tego nie wie nikt (być może kryje się w tym większy plan), ale tak jak powiedział Tede w ostatnim wywiadzie - "role się odwróciły. Peja będzie k***ą z TVN-u". W jednej z poprzednich edycji brał udział Vienio - raper, który obecnie zajmuje się kulinariami, ale nikt nie mógł się przyczepić o jego występ w wielko-formatowym programie. Dlaczego? To chyba proste.


Peja - hipokryta?



"Jedzie załoga. Agent Gwiazdy 3. Potwierdzam. Nie zapomnijcie sprawdzić. Będzie się działo"

Tak raper potwierdził oficjalnie swój udział w programie. I nagle fala hejtu, która za pomocą dwóch utworów oraz kilku skojarzeń z życia warszawskiego rapera (mówiąc kolokwianie - granie psa za hajs) może zostać słusznie uzasadniona - wbrew temu, czy muzykę Ryszarda się lubi czy nie. Po prostu środowisko hip-hopowe nie zapomina oraz nie wybacza - konsekwencja w przypadku ulicznego nurtu rapu to podstawa (tzw. zasady trzeba mieć).






Komentarz Tedego.



"Pytanie to chyba powinno być jeszcze inne & Tym co się tu zaraz będą ciąć po kablach przypomnę: Najpierw byłem kurwą z TVN a dopiero potem grałem psa w serialu. Pozdrawiam i czekam na emisję #DPKJ #TVN #AGENT"

Teoretycznie oraz bardzo, ale to bardzo obiektywnie rzecz biorąc to Tede ma rację i słusznie może się odgryźć za falę hejtu z przeszłości. Infamia dotknęła mocno rapera, przez co obecnie można zauważyć kompletny brak luzu od wielu lat (nie oszukujmy się - zobaczmy pierwszy wywiad z brzegu i "naturalne" zachowania rapera), jednak teraz się okazało, że "role się odwróciły".


Peja odnosi się do komentarza Tedego.

"Nie ma kompletnie czego prostować. Dureń wie swoje, kręgosłupa brak ale jęzor długi i spieniony. pozdr klasyczny ból dupy. Ja to nawet rozumiem. Też bym to mocno przeżył. Niestety dla niego tej historii nie da się napisać od nowa. Cała Polska go jebała i ten hałas nadal dudni mu w głowie. To cud, że został przywrócony do łask. Ludzie z tego wyrośli, inni zwyczajnie zapomnieli, inni są tym zmęczeni. Ale wyobraź sobie tych siusiających w pampersy rozkosznych bobasków z 2009, którzy teraz zasilają dumny fan base spod znaku +14 - im można jednak opowiedzieć trochę po swojemu prawda? A skoro bożek mówi, to dzieci słuchają i w ogłupieniu przyklaskują każdej jednej zgrywie. Wyświetlenia i lajki się zgadzają, preorderek się opierdala gimbaza się cieszy infamii nie ma:) Wszystko zracjonalizowane na własną korzyść ale gdy dureń próbuje zerknąć w lustro - nie daje rady. I miota się od wywiadu do wywiadu. Poświecił na to blisko 10 lat swojego życia. I w ciągu tych 10 lat jedyne co mu się udało to zeżreć sznurek od kaptura:) Nic tylko współczuć. I dużo empatii. Zresztą zachowałem się niehonorowo w tym momencie, bo ludzi chorych nie powinno nazywać się durniami. Ale to cały ja:) Idę spać. Najlepszości dla mądrych, fajnych ludzików. Nie zawsze taki byłem ale czasy się zmieniają i ludzie też. Z wyjątkiem... Durnia"

Pomijając niezbyt należyty w niektórych frazach język rapera z Poznania, to trzeba przyznać, że trochę racji się w tym kryje, a ujawnia się ona w pełni dopiero w dalszym komentarzu Peji, w którym to odpowiedział odbiorcy na temat nowych (gimbazy) i starych (prawdziwych) słuchaczy.

"Zwłaszcza że tych prawdziwych trudno rozróżnić. Sprzedaję średnio 20 tys płyt jednego tytułu i widzę ilu ludzi jest na koncertach. Tutaj polubień strony jest blisko 700 tys. Trudno naprawdę zweryfikować kto jest kto. Mam nadzieję, że jesteś tym prawdziwym, który potrafi samodzielnie myśleć i wyciągnie jakieś wnioski po emisji"

I w ostatnich słowach kryje się należyta prawda, bo ciężko uwierzyć, że Peja zrobił to tylko i wyłącznie dla pieniędzy, gdyż - nie oszukujmy się po raz kolejny - tego akurat mu nie brak.

Nic nam innego nie pozostaje jak czekać do wiosny bieżącego roku i zobaczyć program "Agent Gwiazdy" prowadzony przez Kingę Rusin, a przede wszystkim dostrzec to, co chciał Rysiek przekazać tym, że wystąpił w TVN-ie. I miejmy nadzieję, że tak sie stanie, bo w przeciwnym wypadku starsi słuchacze naprawdę mogą się zastanowić nad selekcją swojej półki muzycznej.

×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów