Bank nasion marichuany
Artykuły Polski RAP Fala hejtu na Taconafide (Felieton)

Fala hejtu na Taconafide (Felieton)

KOMENTARZY: 0
Dorota Brzozowska Dorota Brzozowska, 17:35:00, 19 kwiecień '18r.

Ilość wrogów miarą sukcesu… czy na pewno w tym przypadku?

Obiecujące zapowiedzi

Śmiało można stwierdzić, że Taconafide to jeden z najbardziej wyczekiwanych duetów polskiej sceny ostatniego czasu. Obie jednostki posiadają ogromną ilość zwolenników, a ich wcześniejsza solowa twórczość została naprawdę mocno doceniona. Wszystko wskazywało, że to połączenie będzie istną petardą… co spowodowało, że duet zebrał tak wiele słów krytyki?

Taco Hemingway, jak i również Quebonafide zaistnieli na Polskim rynku nie tak dawno temu. W obu przypadkach ich kariera potoczyła się w szybkim tempie i zgromadziła wiele fanów, a co za tym idzie i odsłon na  YouTube. Ich twórczość w aspekcie rapu była traktowana raczej jako ta delikatniejsza na tle innych polskich raperów, a więc trafiała do szerszego grona odbiorców. Kiedy ogłoszono ich wspólny projekt, cała rzesza zwolenników, oszalała na tym punkcie, a internet był przepełniony masą spekulacji, na temat nowo nadchodzącego krążka.

Czas weryfikuje…

Z biegiem czasu, kiedy zaczęły wychodzić po kolei utwory Taconafide, ludzie zaczęli dostrzegać coraz to więcej niedociągnięć ze strony raperów oraz zbyt duże wzorowanie się na utworach zza oceanu. Czujni słuchacze szybko znaleźli adnotację do utworu „Kryptowaluty”, która brzmi prawie identycznie, jak utwór Meek Milla „Litty”… Zbyt duża inspiracja amerykańską twórczością nie umknęła polskim słuchaczom, a na Grabowskiego
 i Szcześniaka spadła fala hejtu.

„Słodka wydmuszka”

Na temat nowego albumu wypowiadało się wiele osób. Sporo z nich podkreśliło, że oczekiwania przerosły rzeczywistość. Brak poparcia spłynął także ze strony krytyków. Dosyć głośno w ostatnich dniach zrobiło się na temat wpisu dziennikarza – Jakuba Żulczyka, który w dosadny i kontrowersyjny sposób przedstawił jak postrzega całą twórczość wyżej wspomnianych raperów. Skupił się na ostatnich poczynaniach Taconafide, nie zostawiając na nich suchej nitki. Zarzucił artystom nie tylko złe bity, ale też fałszerstwo. Stwierdził, że rap w Polsce nigdy nie brzmiał na serio, ale to co słyszy w tym momencie jest „najcięższą landryną z możliwych”, a on nie wierzy w żadne wypowiedziane przez nich słowo. Uważa, że „na pewno już nie powstanie bardziej gładki, smerfny, wykoncypowany i maślany rap niż płyta Taconafide”. Na koniec swojej niepokrzepiającej wypowiedzi, użył sformułowania, że wraz z wyjściem Somy -  „Hip hop is dead”.

Zdania są podzielone

Do przykrego incydentu z oskarżeniami o plagiat utworu „Kryptowaluty” odniósł się Michał Graczyk – jeden z producentów „Soma 0,5mg”. Zdementował informację, że utwór jest plagiatem, a jego podobieństwo do „Litty” to czysty przypadek.

Mimo wielu słów krytyki, które zostały skierowane w stronę młodego duetu, warto wyrobić sobie własną opinię na ten temat. Na osłodę trzeba przyznać, że jest to pierwsze takie połączenie, a cały projekt jest bardzo dobrze scalony i przemyślany.

Czy wspólne dzieło Taco Hemingwaya  i Quebonafide słusznie zasłużyło na taką falę hejtu? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam po przesłuchaniu płyty.

×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów