Bank nasion marichuany
Artykuły Recenzja Kleszcz & DiNO: Cyrk na qłq (recenzja)

Kleszcz & DiNO: Cyrk na qłq (recenzja)

KOMENTARZY: 0
Bożydar Bosak Bożydar Bosak, 11:46:18, 20 kwiecień '17r.

 

Druga płyta, niecodzienny styl.

Cyrk na QŁQ to druga już płyta Kleszcza i DiNO, tym razem otrzymujemy porcję niecodziennych brzmień,odchodzących od ram standardowej płyty wydanej w 2017 roku. Kleszcz wprowadza słuchacza nietuzinkowy nastrój. Wokal jest bardzo różnorodny i dobrze ze sobą zestrojony. Natomiast DiNO ze swoimi bitami osiąga żywcówkę. Dawno nie słyszałem tak dobrych rytmicznych podkładów. Chapeau Bas.


 

Istny Cyrk na QŁQ

Krążek jest bardzo różnorodny, nastrojowy, kawałki wpadają w ucho, refreny zapadają w pamięci. Płyta narzuca nastrój psychodeliczny, mroczny i chory. Każdy na tej płycie znajdzie coś dla siebie. Szukasz przekazu – przesłuchaj „Między piekłem a niebem”. A może opowieści? – „Bajka o kolorach”. Czy może mocniejsze brzmienie?

 


 

 

Tornado”.

Pewnie zastanawia was, do jakiego stylu pasuje Kleszcz. Osobiście uważam, że cholernie ciężko go zaszufladkować. Zarówno potrafi być w swojej muzyce łagodny i wrażliwy (kawałek Ziemski Teatr). Jednakże, najbardziej mi się spodobał w kawałku Tornado, którym był agresywny (to też poniekąd zasługa bitu). Użyty styl w tym kawałku to ewidentny RAPCORE, który jest znikomy na naszej rodzimej scenie, a szkoda… ponieważ Kleszcz idąc w tym kierunku mógłby zgarnąć spory kawałek tortu.

 

 

Pojawili się gościnnie na płycie, pozamiatali.

Na płycie gośćmi są Rahim, który pokazuje swój wysoki poziom, Buka wypadł dobrze, natomiast trzecim i ostatnim gościem jest mniej znany słuchaczom niejaki Kopruch.
Jego sylwetkę widzimy go na oczy w klipie Freak show. Wydaje się nam nieoszlifowanym diamentem, dlatego mamy nadzieję, że wkrótce zrecenzujemy i jego płytę. Dla mnie jest wygranym tej płyty, w kawałek Freak show wjeżdża tak mocno, że „wypierdala z butów”. Dawno nie słyszałem takiego wokalu.


Ktokolwiek widział, każdy słyszał.

Mamy nadzieję, że płyta Cyrk na QŁQ będzie się tak dobrze sprzedawać, że w sklepach usłyszymy „Każdy o niej słyszał, ale niestety … wyprzedała się.” Tę płytę możemy uznać za osłodzenie nudnego jak na razie roku 2017.


 

×

This is an alert box.

×

This is an alert box.

Przeczytaj więcej artykułów